Ciekawe, że niektórzy współcześni uczeni zbliżają się okrężną drogą do poglądu biblijnego. Słowo Boże przedkłada wyraźnie cudowną nadzieję zmartwychwstania umarłych. Warto zwrócić uwagę na dodającą otuchy obietnicę Jezusa: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Kto we mnie wierzy, nawet choćby umarł, dostąpi życia”.
Jego Ciało i Krew są pokarmem na życie wieczne dlatego, że pod postacią chleba i wina jest obecny Chrystus, który pokonał śmierć, Chrystus zmartwychwstały” (Czy znasz tajemnicę Eucharystii, Warszawa 1994 s. 45). Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu ukazywał się apostołom, aby przekonać ich, że On naprawdę żyje, chociaż
PDF | On Dec 31, 1958, Jerzy Wolff published Czy Jezus był smutny? | Find, read and cite all the research you need on ResearchGate
"Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie. A każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki."
A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara.Okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa.Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał.A jeżeli
Tłumaczenie hasła "Zmartwychwstanie" na duński Opstandelse, opstandelse to najczęstsze tłumaczenia "Zmartwychwstanie" na duński. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Prawi zmartwychwstaną przed niegodziwymi i powstaną w Pierwszym Zmartwychwstaniu. ↔ De retfærdige opstår, før de ugudelige og kommer frem i den første opstandelse.
Tłumaczenie hasła "zmartwychwstać" na hiszpański . despertar, resucitar, resurgir to najczęstsze tłumaczenia "zmartwychwstać" na hiszpański. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Niekiedy twierdzili nawet, że kto nie zna prawa ustnego, nie może liczyć na zmartwychwstanie! ↔ Más aún, algunos afirmaban que los que no conocían la ley oral no resucitarían.
Zmartwychwstanie, jakkolwiek rzadko poruszane w Starym Testamencie, było również interesującym tematem dla Uczniów. Zapraszam zatem w podróż po Pismach. Prawdopodobne, że Pan Jezus Chrystus idąc z uczniami do Emaus nawiązuje również do niektórych z tych poniżej przytoczonych. [13.1] Zmartwychwstanie, Tora i Psalmy
Kto wierzy we Mnie, choćby i umarł żyć będzie …. Pogrzeb dla każdego człowieka, niezależnie od światopoglądu, wyznawanej religii, wieku, pochodzenia i kultury, jest momentem wielkiej zadumy i refleksji nad sensem życia. Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto wierzy we Mnie nie umrze na wieki.
Ja jestem Zmartwychstaniem i życiem, Jezus mówiąc to jasno pokazuje, że jest Bogiem, daje biednym grzesznikom wskazówkę, do kogo mają się udać, by znaleźć pomoc. Pan Jezus jest Zmartwychstaniem, ponieważ jest Panem wszystkiego, nawet śmierci, którą pokonał.Pan Jezus jest życiem, to jest Żywy Bóg, nieustannie się nami zajmuje
yF3msB1. Jest tylko jedna droga do tego: wiara w Syna Bożego Jezusa ChrystusaEs gibt nur einen Weg: durch Glauben und Vertrauen zu Jesus stawia nas na tym «szczycie» wiary. Marcie żyć będzie. Każdy kto żyje i wierzy we Mnie nie umrze na die über den Tod ihres Bruders Lazarus weint auch wenn er stirbt und jeder der lebt und an mich glaubt wird auf ewig nicht apostołów Jezusa i wielu uczniów z bliskiego mu grona nie wierzyła że Jezus może umrzeć; wierzyliDie Mehrheit der Apostel und viele aus dem engeren Kreis der Jünger glaubten nicht an die Möglichkeit von Jesu Tod; sie die daran glaubtenTakie wierzenia i przekonania dotyczące śmierci i odchodzenia duchów zmarłych dawały tą pewnośćże w opinii wszystkich którzy byli w tym momencie przy grobowcu Łazarza a następnie wszystkich którzy mogli słyszeć o tym co właśnie miało się zdarzyć był to rzeczywisty i prawdziwy przypadek wskrzeszenia dokonany osobiście przez tego który oświadczył że jest" zmartwychwstaniem i Vorstellungen und Meinungen über die Toten und den Weggang der Seelen der Toten sorgten dafür dass es für alledie jetzt am Grab des Lazarus standenund für alle die später von dem hörten was sich gleich abspielen sollte mit Sicherheit feststand dass es sich dabei wirklich und wahrhaftig um die Auferweckung des Toten durch das persönliche Eingreifen eines handelte der erklärte er sei"die Auferstehung und das Ciebie Panie nie zważaj na nasze grzechy lecz na wiarę Twojego Kościoła i przez moc Twoich chwalebnych ran przez Twój święty Krzyż i przez drogocenną Krew przelaną za nas uzdrów TychWir bitten Dich Herr schau nicht auf unsere Sünden sondern auf den Glauben Deiner Kirche und durch die Kraft Deiner glorreichen Wunden durch Dein Heiliges Kreuz und Dein für uns vergossenes kostbares BlutO Boże w Twoim imieniu żyć i umrzeć" KiedyOh Allah in Deinem Namen ich leben und sterben" Als er erwachteKiedy się obudził chciał błagać"Chwała niech będzie BoguAls er erwachte er würde flehen"Gelobt sei Allah der uns das Offenbarung 206& Chrystusa jest początkiem nowego życia dla każdego mężczyzny i każdej kobiety ponieważ prawdziwa odnowa zawsze zaczyna się od serca od Auferstehung Christi istdas Prinzip neuen Lebens für jeden Mann und jede Frau weil die wahre Erneuerung immer vom Herzen vom Gewissen uświadomił im wtedy w bardzo prosty sposóbże swą postawą odrzucania życia nieśmiertelnego wykazywali niezrozumiałą nie-konsekwencję wyznawanej przecież przez siebie wiary:"A co do zmartwychwstania umarłych nie czytaliście co wam Bóg powiedział w słowach: 'Ja jestem Bóg Abrahama Bóg Izaaka i Bóg Jakuba?Jesus brachte ihnen damals auf ganz einfache Weise zum Bewusstseindas sie mit ihrer Haltung der Zurückweisung des unsterblichen Lebens- eine unverständliche Inkonsequenz ihres doch bekannten Glaubens erweisen:"Habt ihr im übrigen nicht gelesen was Gott euch über die Auferstehung der Toten mit den Worten gesagt hat:'Ich binder Gott Abrahams der Gott Isaaks undder Gott Jakobs?Nie jest ona zwykłym wyobrażeniem o tym czym chcielibyśmy być albo co chcielibyśmy robić. Ona prowadzi nas abyśmy dostrzegli zalążki nowego świata istniejące już dziś dzięki temu że nasz Bóg się nie zmienia dzięki życiu śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Ta nadzieja jest ponadto źródłem energii pomagającej żyć inaczej nie poddawać się prawom społeczeństwa ukształtowanego przez dążenie do posiadania i przez spiegelt nicht lediglich wider was wir gerne wären oder gerne täten Sie läßt uns Saaten jener neuen Welt sehen die bereits heute aus Gott keimt aus Christus der auf der Erde gelebt hat gestorben und auferstanden ist. Aus dieser Hoffnung schöpfen wir Kraft anders zu leben und nicht den Werten einer Gesellschaft zu erliegen die sich nur aus Besitz und in Wettbewerb aufbauen kwestii codziennej pomocy strach przed śmiercią został również przezwyciężony przez Chrystusa. Poprzez jego zmartwychwstanie JezusÜber die tägliche Hilfe ist die Angst vor dem Tod durch Christus auch überwunden. Durch seine Auferstehung bewies Jesusdass der Tod keine Macht über ihn hat und Gottes Wort sagt dass die Auferstehung von Christus der Beweis für das ewige Leben von allen istdie ihr Vertrauen in ihn setzen 1. Korinther 1520. Mówiąc żyjemy w zupełnie innym świecie w porównaniu do tego kiedy nie mówimy. in dem Sinne dass es ein anderes Leben ist als wenn man nicht die Vorstellung dass wir alle auferstehen können ist Teil des orthodoxen Glaubens nicht nur für Christen sondern auch für Juden und Muslime.
Al-Ajzarijja, Fronton Kościoła św. Łazarza (fot. Środa, 29 lipca, Wspomnienie św. Marty J 11,19-27 19 I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. 20 Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. 21 Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 22 Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». 23 Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». 24 Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». 25 Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. 26 Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» 27 Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». We wspomnienie św. Marty mszalna liturgia słowa przytacza fragment Janowego opowiadania o przywróceniu życia Łazarzowi (J 11,1-44). Dowiedziawszy się o chorobie brata Marii i Marty Jezus opuszcza teren Transjordanii (por. 10,40) i udaje się do Judei (por. 11,7). Dociera do Betanii cztery dni po pogrzebie Łazarza (por. 11,17). Jak wspomina Jan Ewangelista, Betania (dzisiejsza Al-Ajzarijja, położona na południowo-zachodnim zboczu Góry Oliwnej, na terytorium palestyńskim) znajdowała się ok. 15 stadiów od Jerozolimy (por. 11,18; 1 stadion był miarą odległości mierzącą w przybliżeniu 177 m). Informacja ta jest ważna, gdyż podkreśla, że Jezus z miłości do swoich przyjaciół podejmuje ryzyko przybycia w bezpośrednie okolice Świętego Miasta, gdzie wcześniej Żydzi próbowali Go ukamienować (por. 8,59; 10,31). Tym razem jednak Żydzi, którzy przybyli do Marty i Marii, by je pocieszać, widząc znak dokonany przez Pana, uwierzą w Niego (por. 11,45). Podobnie jak w Łukaszowym opowiadaniu, gdzie Jezus zatrzymuje się w domu sióstr w Betanii (10,38-42), zauważalna jest różnica w temperamencie Marty i Marii: „Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu” (J 11,20). Podczas gdy Maria pozostaje w domu, Marta wychodzi Jezusowi na spotkanie, a spotkawszy Go mówi: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga” (11,21-22). Na początku całego epizodu mowa jest o tym, że siostry wysłały do Jezusa wiadomość o chorobie brata, oczekując zapewne Jego pomocy (por. 11,3). Łazarz umarł przed przybyciem Pana, jednakże Marta nadal ma silną wiarę, że może On skorzystać ze swojej uzdrowieńczej mocy. Jezus odpowiada: „Brat twój zmartwychwstanie” (11,23). Tym samym odnosi się do powszechnego pośród Żydów żyjących w I w. przekonania o zmartwychwstaniu ciał. Także Marta podziela tę wiarę: „Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym” (11, 24). Kolejna Jezusowa wypowiedź jest już piątym przypadkiem w Janowej Ewangelii użycia formuły objawieniowej „Ja jestem…” (por. 8,12.; 10, „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie” (11,25). Wcześniej Pan obiecał wskrzesić tych, którzy w Niego uwierzą i będą spożywać Jego eucharystyczne Ciało i Krew: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (6,54; por. 6, On „jest życiem”, ponieważ w chrzcie świętym daje nowe życie, żywą wodę Ducha Świętego tym, którzy w Niego wierzą (por. 3,5). To nowe życie jest uczestnictwem w komunii Osób Boskich, którym już teraz wierzący mogą się cieszyć. Ukazawszy tę prawdę, podobnie jak w przypadku niewidomego od urodzenia (por. 9,35), Jezus pyta Martę: „Wierzysz w to?” (11,26). Odpowiedź kobiety przypomina słowa Piotra wypowiedziane pod Cezarea Filipową (por. Mt 16,16): „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat” (11,27). Wszystkie wymienione tutaj tytuły Jezusa już wcześniej pojawiły się w Czwartej Ewangelii. Jan Chrzciciel zaświadcza: „daję świadectwo, że On jest Synem Bożym” (1,34), Andrzej mówi do swego brata, Szymona Piotra: „Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa” (1,41), Natanael wyznaje: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!” (1,49), zaś świadkowie cudownego rozmnożenia chleba mówią: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat” (6,14). Wiara Marty w Jezusa – Mesjasza, Syna Bożego, zapowiadanego przez proroków, stanie się przyczynkiem do przywrócenia życia jej bratu. Czy wierze w zmartwychwstanie? Czy pamiętam, że poprzez sakrament chrzetu zostałem wprowadzony w komunię Trójcy Świętej? Który z wymienionych dzisiaj w Ewangelii tytułów Jezusa w chwili obecnej najbardziej do mnie przemawia?
Tekst Ewangelii (J 11,1-45): Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus usłyszawszy to rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei!» Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego!» Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Rzekła Marta do Niego: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzieście go położyli?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!». Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: «Oto jak go miłował!» Niektórzy z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?». A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał». To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!». Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Komentarz: Dr. Johannes VILAR (Köln, Niemcy) «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie» Dzisiaj, Kościół przedstawia nam wielki cud: Jezus wskrzesza zmarłego, osobę nie żyjącą do kilku dni. Wskrzeszenie Łazarza jest “typowym” cudem Chrystusa, który zaraz będziemy upamiętniać. Jezus mówi Marcie, że On jest «zmartwychwstaniem i życiem» (cf. J 11,25). I wszystkich nas pyta: «Wierzysz w to?» (J 11,26). Czy wierzymy, że poprzez chrzest Bóg obdarował nas nowym życiem? Mówi święty Paweł, że jesteśmy nowym stworzeniem (cf. 2Kor 5,17). To wskrzeszenie to fundament naszej nadzieji, która nie wspiera się na jakiejś przyszłej utopii, niepewnej i fałszywej, ale na fakcie: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał» (Lu 24,34). Jezus nakazuje: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!» (J 11,34). Odkupienie uwolniło nas od pętów grzechu, w jakim wszyscy tkwiliśmy. Mówił Papież Leon: «Błędy zostały pokonane, władze potępione a świat zyskał nowy początek. Bo skoro wspólnie z Nim cierpimy, to i z Nim królować będziemy (cf. Rz 8,17). Korzyść ta nie tylko szykowana jest dla tych, którzy chroniąc imię Pana są męczeni przez bezbożników. Bo wszyscy, którzy służą Bogu i żyją w Nim, są ukrzyżowani w Chrystusie i w Chrystusie osiągną koronę». My, chrześcijanie powołani jesteśmy, już tu, na tej ziemi, do przeżycia tego nowego nadprzyrodzonego życia, które czyni nas zdolnymi do wiary w nasze szczęście: zawsze gotowi do udzielenia odpowiedzi każdemu, kto domaga się uzadanienia naszej nadziei! (cf 1P 3,15). Jest rzeczą logiczną, że w tych dniach staramy się podążać jak najbliżej za Jezusem Nauczycielem. Takie tradycje jak Droga Krzyżowa, rozważania Tajemnic Różańca, teksty Ewanegelii, wszystko … może i powinno być nam pomocne. Naszą nadzieję pokładamy również w Marii, Matce Jezusa Chrystusa i w naszej Matce, która jest zarazem ikoną nadziei: u stóp Krzyża czekała wbrew jakiejkolwiek nadziei i została przyłączona do dzieła swego Syna.
Wielu w dzisiejszym świecie nie wierzy w zmartwychwstanie i życie czekające człowieka po śmierci. Nie mieści się im w głowie to, co jest z drugiej strony najgłębszym pragnieniem ludzkiego serca. Przecież, w powszechnym doświadczeniu egzystencjalnym, tym, co postrzegamy jako najbardziej niesprawiedliwe, są utrata młodości, spadające na nas cierpienia i na koniec śmierć. One to uderzają najboleśniej, depczą ludzką godność. Nienawidzimy ich i w głębi serca pragniemy czegoś innego - szczęścia. Jednak szczęściem, którego pragniemy nie jest nieskończony czas, nie jest niekończący się byt, w nieskończoność przedłużane istnienie. Jest przeżywanie czegoś teraz. Doświadczanie nieprzemijającej życiowej satysfakcji, potężnego zakochania, tkwienia w czymś, co toczy się tu i teraz, i jest trwałe, co jest mocne i nie przestaje nas do głębi angażować. Pragniemy dynamicznej wieczności. Tymczasem nasze życie stale zadaje gwałt takim tęsknotom. Możliwości nasze przemijają i stopniowo kończą się. Wyschły nasze kości, minęła nadzieja, już po nas - biadali współcześni prorokowi Ezechielowi Żydzi. Zło nas przygnębia, ale nie wierzymy, że może być inaczej. Czego człowiek na dnie serca pragnie najgłębiej, tego nawet nie potrafi się spodziewać. Pogrąża się w czymś zimnym, co nazywa realizmem, a nie jest to nic innego jak rozpaczliwy pesymizm. Spragnieni proroków tego świata, ludzi, którzy wniosą w nasze życie choć trochę ożywczego tchnienia, z radością przyjmujemy każdego, kto wieści dostatniejszy byt, zdrowsze i dłuższe życie, lepsze prawo i szansę na pokój. Jednak jeśli, ktoś ogłasza pokonanie zła i życie wieczne, jest to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Nie możemy w to uwierzyć. Przyszedłem w imieniu Ojca mojego, a nie przyjęliście mnie, gdyby kto inny jednak przybył we własnym imieniu, to byście go przyjęli - mówi Chrystus i słowa te trafiają w sedno. Są prawdziwe do bólu. Ileż już razy różni reformatorzy ponosili w historii długofalowe klęski, a z drugiej strony iluż świętych pokazało swoim życiem, długofalową skuteczność Ewangelii, a jednak... Chrystus otworzył nam drogę. Dokonał tego swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Zanim jednak one się dokonały dał znak, jeden znak wyjątkowo spektakularny - dokonał wskrzeszenia Łazarza (J 11,1-45). To wydarzenie, skomentowane w rozmowie z Martą, stało się kwintesencją całego Chrystusowego posłannictwa. Jestem Mesjaszem posłanym przez Boga! Jego Synem! Ale co to znaczy? Na czym polega misja Mesjasza? Wyjaśnia ją niemal każdy krok, który uczynił Chrystus tamtego dnia. Najpierw Maria i Marta posłały po Jezusa w nadziei, że przybędzie na wieść o chorobie Łazarza, swego przyjaciela. A jednak Chrystus nie wysłuchał prośby. Zapowiedział uczniom, że choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej i czekał. Tymczasem wszyscy, tak rodzina Łazarza jak i uczniowie, a nawet Żydzi z tłumu, skłonni byli wierzyć, że Jezus władny jest uzdrowić chorego, jednak więcej nie bardzo mieściło im się w głowie. I Jezusowi będzie chodziło właśnie o to „więcej”. Dokona znaku na miarę wielkich zamysłów Bożych, znaku który będzie miał pokazać, jakimi drogami działa w człowieku Bóg. A więc przede wszystkim Bóg nie uzdrowi z choroby, ale jakby poczeka. Dopuści śmierć, aby potem dopiero interweniować. Z drugiej strony jednak Bóg w Osobie swojego Syna nie będzie akceptował śmierci. Pokaże, że nie cieszy się nią, przeciwnie, będzie nad nią bolał i płakał z powodu śmieci człowieka. Każdy człowiek jest Synowi Bożemu bliski jak Łazarz i Syn płacze na każdym naszym pogrzebie. A jednak przychodzi ze swoją główną zbawiającą interwencją dopiero po naszej śmierci. Dopuszcza naszą śmierć. Dlaczego? Pokazuje to Jezus w wydarzeniu wskrzeszenia Łazarza. Gdyby Jezus przyszedł, gdy Łazarz jeszcze żył i uzdrowił go, wtedy Łazarz kontynuowałby swoje ziemskie życie. Tymczasem Jezus przychodzi, gdy Łazarz już jest w grobie, wkracza po czterech dniach, gdy w ciepłym klimacie ciało już się rozkłada. W ten sposób, wskrzeszając, Jezus pokazuje, że daje człowiekowi nowe życie, a nie kontynuuje stare. Oczywiście jest to tylko wskrzeszenie, nie jest to jeszcze zmartwychwstanie, takie jak u Jezusa, ale wskrzeszenie to zostaje tak zaaranżowane, by stało się znakiem tego, co Bóg zamierza wobec człowieka, co jest zadaniem Mesjasza przysłanego na ziemię od Boga. O swoich Mesjańskich zadaniach rozmawiał Jezus najpierw z Martą i Marią, jeszcze zanim dokonało się wskrzeszenie ich brata. W ten sposób słowa Jego stały się komentarzem do znaku, który miał się za chwilę dokonać. Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł ( - mówi z wyrzutem Marta. Brat twój zmartwychwstanie ( - odpowiada Jezus, odwołując się do tego, w co wierzyła już część Żydów, będąca pod wpływem faryzeuszy. I Marta wierzy w powszechne zmartwychwstanie u kresu czasów. Ale Jezus obwieszcza rzecz nową. Po to tu przybył, właśnie jakby za późno, aby to ogłosić. Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki (w. 25-26). Ogłasza to jako Mesjasz i Marta prawidłowo to rozumie: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat (w. 27). Jezus przyszedł jako Mesjasz, a Żydzi spodziewali się po Mesjaszu ocalenia bytu narodowego, pokonania Rzymian i przywrócenia Królestwa w Jerozolimie. Nikt nie rozumiał, jakim Mesjaszem naprawdę będzie Boży wysłaniec, tak że Jezus musiał stale unikać nieporozumień. I oto nadchodzi dzień, kiedy można wreszcie pokazać w sposób zrozumiały, jakim Mesjaszem jest Syn Boży. Jest Mesjaszem, który przyszedł na świat, by dać ludziom zmartwychwstanie i życie wieczne. Przede wszystkim to, a wszystko inne niejako dodatkowo, aby pomóc im przyjąć ten główny dar. Taki jest cel działania zbawczego Boga, dla którego poświęca się On w ludzkim ciele, by stanąć przeciw złu i śmierci. Nie jest celem Boga przywracanie królestwa Bożego na ziemi w jakiejkolwiek postaci, przedłużanie ludzkiego bytowania w tym chorym od grzechu świecie, celem Boga jest dopuszczenie do śmierci i zaraz potem danie nowego życia. Przeprowadzenie nas przez bramę śmierci do nowego życia. Wskrzeszenie Łazarza jest tego wyraźnym i czytelnym znakiem. Zapowiada zmartwychwstanie ludzi, jakiego ma dokonać Bóg przez Chrystusa, a następujące kilka dni później zmartwychwstanie Chrystusa jest już pierwszym tego powszechnego zmartwychwstania aktem. Bóg już działa! Życie wieczne jest już w zasięgu ręki człowieka. Jest darem Ojca. Jezus, nim przywróci do życia, dziękuje za niego Ojcu, bo my nie potrafimy być wdzięczni za ten największy dar, jaki dla nas przygotowano. A kiedy zespoli się sercem z Ojcem Jezus zawoła do Łazarza i do nas, zawoła głośno, bardzo głośno: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! (w. 43) A wtedy wielu spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego (w. 45). Warto dać się wstrząsnąć myślą, co za dar został nam dany. Diakon Jan, kwiecień 2011